W pełnej rozdzielczości jak zwykle tutaj.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photoshop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photoshop. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 lutego 2014
piątek, 21 lutego 2014
Podstawowa, prosta metoda usuwania cieni pod oczami
Dzisiaj, wywołując dalszą część sesji z moją dziewczyną zauważyłem, że niektóre zdjęcia psują bardzo nieprzyjemne cienie pod oczami. Wynikało to głównie ze złego oświetlenia, ale także z robionego na szybko makijażu. Pech chciał, że efekt był najbardziej widoczny akurat na tym zdjęciu, które całkiem mi się spodobało. Miałem więc dwa wyjścia - albo zrezygnować ze zdjęcia, albo spróbować jakoś je poprawić. Oczywiście zdecydowałem się na tą drugą opcję i na podstawie tego co sam zrobiłem, napisałem poniższy mini poradnik. Zdaję sobie sprawę, że pewnie większość osób robiących cokolwiek z portretem zna tą metodę - każdy jednak kiedyś zaczynał i być może poniższy tekst w czymś mu pomoże.
Poradnik pisałem na przykładzie Photoshopa CS6, ponieważ aktualnie testuje jego trialową wersję, jednak opcja której użyłem, będzie dostępna także w dużo starszych wersjach.
Krok 1.
Po pierwsze, musimy otworzyć nasze zdjęcie. Następnie dublujemy warstwę z fotografią zaznaczając ją i naciskając kombinacje klawiszy CTRL + J.
Krok 2.
Następnie klikamy prawym przyciskiem myszy na opcji Healing Brush Tool i z rozwiniętej listy wybieramy widoczną na zdjęciu Patch Tool.
Krok 3.
Kolejnym krokiem jest zaznaczenie miejsc, w których występują cienie. Jak widać na zrzucie ekranu, nie musi to być zaznaczenie bardzo dokładne. Ważne też, żeby przyjąć pewien margines - specjalnie zaznaczyć nieco większy obszar, niż ten zajmowany przez nasz defekt. Aby wykonać obydwa zaznaczenia za jednym zamachem, zakreślamy obszar dla pierwszego oka, następnie dla drugiego, ale z wciśniętym klawiszem SHIFT. Koniecznie wykonujemy te operacje na warstwie skopiowanej (background copy, nie background)!
Krok 4.
Teraz, metoda przeciągnij i upuść łapiemy jedno z zaznaczeń i przeciągamy nieco w dół - mniej więcej tak jak na poniższym screenie i puszczamy klawisz myszy.
Krok 5.
Powinniśmy uzyskać mniej więcej taki efekt jak poniżej. Teraz, zajmiemy się "kosmetyką" całości. Na początek, zmniejszamy wartość Opacity do ok. 75%. Dla każdego zdjęcia wartość może być inna, trzeba pokombinować. Pamiętamy cały czas aby pracować na warstwie skopiowanej!
W kolejnym kroku zajmiemy się korektą przejść kolorystycznych tak, aby były jak najbardziej naturalne i nie rzucały się w oczy. W tym celu wybieramy gumkę (Eraser) i ustawiamy jej parametry tak jak na screenie poniżej. Najważniejsze jest, aby twardość (Hardness) była ustawiona na zero. Wielkość pędzla jest już zależna od obrabianego zdjęcia.
Poprawnie ustawioną gumką, przejeżdżamy w zaznaczonych poniżej obszarach zdjęcia. Oczywiście tutaj także wszystko zależy od tego, jaką fotografię obrabiamy. Ogólna zasada - gumki używamy tam, gdzie poprawiany obszar najbardziej odcina się od reszty twarzy powodując tym samym, że już na pierwszy rzut oka widać co było poprawiane - a w efekcie zostało tylko pogorszone.
Efekt końcowy
Tak wygląda końcowy efekt naszych działań. Cienie nie są niewidoczne, ale są znacznie zmiękczone, nie posiadają ostrych krawędzi i ogólnie nie rzucają się już tak bardzo w oczy.
Tak jak pisałem już wyżej, każde zdjęcie będzie się poprawiało inaczej, nawet jeśli występują na nich takie same błędy. Cienie mogą być głębsze, w innym miejscu lub po prostu osoba może mieć głowę zwróconą pod innym kątem do obiektywu. Ogólna zasada jest jednak zawsze taka sama.
Aby można było poćwiczyć w dokładnie takich samych warunkach jak w powyższym poradniku, poniżej umieszczam link do pobrania zdjęcia, którego ja używałem.
http://imageshack.com/a/img24/1571/l8vj.jpg
Subskrybuj:
Posty (Atom)









