środa, 26 lutego 2014

Maluje światłem, czyli nieco mniej słodkie samojebki

Jako, że "projekt" mostów Warszawskich jest czasowo zawieszony (pewnie do następnego weekendu), postanowiłem zrobić coś aby zabić fotograficzną nudę. Padło na malowanie światłem i... spodobało mi się. Nie chodzi może o same zdjęcia co bardziej o zabawę przy ich wykonywaniu. Pierwszą myślą po ich wykonaniu było "sceneria ma tu duże znaczenie" dlatego też motyw pojawi się tu jeszcze w niedalekiej przyszłości.
Tymczasem, enjoy.




Jak zwykle pełne rozdzielczości dostępne na profilu 500px.